Błędy w copywritingu – 5 rzeczy, które często widzę w tekstach, a wcale tego nie chcę

Codziennie czytam dziesiątki tekstów. I choć każdy biznes jest inny, błędy w copywritingu, które hamują ich lot, są uderzająco podobne. Czasem po pierwszym zdaniu widzę, że jest to dzieło sztucznej inteligencji. Czasem widzę, że napisał to człowiek, ale ilość branżowego żargonu jest tak przytłaczająca, że lecę dalej.

Jeśli chcesz, aby Twoje treści brzmiały naturalnie i wprawiały sprzedaż w ruch, koniecznie zostań ze mną do końca.

5 Błędów w copywritingu

Pisanie dla biznesu przypomina puszczanie latawca. Jeśli konstrukcja jest lekka, a sznurek trzymasz pewnie, całość poszybuje wysoko i przyciągnie wzrok każdego na dole.

Gdy Twoje teksty są obciążone zbędnymi słowami, brakuje im konkretu lub (najgorzej) są sztuczne, zamiast rześkiego wiatru w żaglach sprzedaży, dostajesz ciszę w eterze.

Jeśli czujesz, że Twoje treści stoją w miejscu, mimo że wkładasz w nie mnóstwo energii, prawdopodobnie robisz jedną z tych pięciu rzeczy.

Błędy w copywritingu. Rysunek latawca symbolizuje teksty, które piszesz dla swojego biznesu. Jeśli treści są lekkie, a sznurek trzymasz pewnie, całość poszybuje wysoko i przyciągnie wzrok każdego na dole. Gdy Twoje teksty są obciążone zbędnymi słowami, brakuje im konkretu lub (najgorzej) są sztuczne, latawiec spada na ziemię.

1. Trudne słowa

Największym błędem w copywritingu jest brak prostego języka. Niestety na lekcjach języka polskiego wpojono nam, że profesjonalizm mierzy się liczbą trudnych słów. Wiele marek boi się pisać prosto i tworzy skomplikowane konstrukcje, które mają brzmieć mądrze.

  • Problem: Tekst przypomina instrukcję obsługi pralki z lat 90. Klient musi przeczytać akapit trzy razy, żeby zrozumieć, co właściwie oferujesz.
  • Efekt: Zmęczony odbiorca nie będzie walczył, żeby zrozumieć Twój przekaz. Po prostu zamknie kartę i pójdzie tam, gdzie ktoś mówi jego językiem. Twoja oferta utknie w martwym punkcie.
  • Rozwiązanie: Pisz o swoim biznesie najprościej jak potrafisz. Usuń branżowy żargon i skomplikowane wyrażenia. Dobry copywriting to nie popis literacki, to skuteczna komunikacja.

2. Teksty bez duszy – AI bez nadzoru

W dobie sztucznej inteligencji Internet zalała fala poprawnych, ale kompletnie nijakich treści. Algorytmy świetnie radzą sobie z gramatyką (chociaż i tutaj bywa rożnie), ale często brakuje im emocji, unikalnego punktu widzenia i autentyczności. Nie popełniaj tego błędu w copywritingu! Zawsze weryfikuj, co pisze dla Ciebie AI.

  • Problem: Teksty, które brzmią sztucznie. Są przewidywalne, pełne ogólników i pozbawione Twojego unikalnego głosu.
  • Efekt: Klienci mają coraz lepszy radar na sztuczną inteligencję. Jeśli Twój tekst nie ma charakteru, Twoja marka staje się przezroczysta. Tracisz najcenniejszą walutę: zaufanie.
  • Rozwiązanie: Korzystaj z AI jako bazy, ale zawsze nakładaj na to swój unikalny styl. Dodaj anegdotę, specyficzne słowo, którego używasz, lub kontrowersyjną opinię. Nie daj sobie przykleić etykiety z napisem: przeciętny.

3. Brak nawigacji

Czasami tekst jest piękny, ale czytelnik czuje się w nim jak w labiryncie. Nie wie, gdzie kliknąć, co jest najważniejsze i co ma zrobić po przeczytaniu artykułu. To oznacza, że treść nie ma odpowiedniej struktury wizualnej.

  • Problem: Ściana tekstu bez nagłówków, brak struktury akapitów, niejasne przyciski typu „Kliknij tutaj” zamiast „Chcę odebrać poradnik”.
  • Efekt: Nawet najpiękniejsza historia nie sprzeda, jeśli klient zgubi się w drodze do koszyka. Chaos w tekście to chaos w procesie zakupowym.
  • Rozwiązanie: Zadbaj o strukturę treści. Tekst musi prowadzić czytelnika za rękę. Stosuj krótkie akapity, wypunktowania i jasne instrukcje. Nie bój się pustych przestrzeni między akapitami. Dobry tekst frunie pod palcem użytkownika na ekranie telefonu.

4. Suche fakty bez grama opowieści

Wiele marek skupia się wyłącznie na cechach produktu: „nasz krem ma witaminę E i 50 ml pojemności”. To są ważne informacje, ale same w sobie nie budzą pożądania. Brakuje im wiatru, który poruszy emocje. Od tego właśnie jest storytelling.

  • Problem: Skupiasz się na produkcie zamiast problemach klienta. Tekst jest suchy jak piasek na pustyni.
  • Efekt: Ludzie nie kupują produktów, kupują lepsze wersje samych siebie lub rozwiązania swoich problemów. Bez storytellingu jesteś tylko kolejną pozycją w cenniku, którą łatwo zastąpić tańszą konkurencją.
  • Rozwiązanie: Wpleć opowieść. Pokaż klienta przed użyciem Twojego produktu i po nim. Używaj porównań, które pobudzą wyobraźnię i zostaną w głowie na dłużej.

5. Treści pod algorytmy, a nie dla ludzi

Z jednej strony mamy teksty bez słów kluczowych, których nikt nie znajdzie. Z drugiej, teksty tak wypełnone frazami, że nie da się ich czytać bez bólu głowy. Kolejnym błędem w copywritingu jest pisanie tekstów pod SEO (pozycjonowanie w wyszukiwarkach).

  • Problem: Słowa kluczowe wepchnięte kolanem do każdego akapitu. Żeby było bardziej widoczne: użyte w mianowniku. Żeby było jeszcze bardziej widoczne: pogrubione.
  • Efekt: Google jest coraz mądrzejsze i premiuje teksty, które są przydatne dla użytkownika. Tekst pisany wyłącznie pod roboty zniechęca ludzi i w ostatecznym rozrachunku obniża Twoją wiarygodność. Ja prywatnie dostaję migreny.
  • Rozwiązanie: Pisz naturalnie. Zadbaj o strukturę przyjazną SEO (nagłówki H1-H3, opisy zdjęć), ale zawsze stawiaj człowieka na pierwszym miejscu. Słowa kluczowe powinny być jak przyprawy. Czujesz ich aromat, ale nie mogą zdominować dania. Czasem lepiej pominąć słowa kluczowe, ale dać realną wartość.

Jak sprawdzić, czy Twój tekst hula w dobrą stronę?

Jeśli chcesz uniknąć błędów w copywritingu, mam dla Ciebie radę. Zanim opublikujesz kolejny tekst, zrób prosty eksperyment: przeczytaj go na głos.

  • Jeśli w którymś momencie zabraknie Ci tchu, to znaczy, że zdania są za długie. Podziel je na kilka krótszych.
  • Pilnuj, aby słowa miały wartość. Gdy nic nie wnoszą, usuń je.
  • Jeśli zatniesz się na trudnym słowie, zmień je na prostsze lub krótsze. Unikaj jak ognia branżowego żargonu.
  • Opowiedz historię. Przypomnij sobie swoje doświadczenia z przeszłości. To nada Twoim treścią prawdziwej wartości.

Czujesz, że Twoje teksty nie zatrzymują klientów? Znajdę źródło problemu. Napisz do mnie wiadomość i umów się na bezpłatną konsultację.

Niech Twoje treści fruną!

Dobry copywriting nie polega na wypełnianiu białej plamy słowami. Polega na tworzeniu przestrzeni, w której czytelnik poczuje się zrozumiany i zainspirowany. Wyeliminuj te pięć błędów i zrób pierwszy krok do lepszej relacji z Twoim klientem.

W kolejnych wpisach na blogu dowiesz się więcej na temat prostego języka, storytellingu i pisania zgodnie z zasadami SEO. Zostań ze mną i co sprawia, że słowa fruną.


Chcesz poznać mnie bliżej?

Zaobserwuj mnie na FacebookuInstagramie. Znajdziesz tam więcej informacji o pracy copywritera oraz porady, jak budować własną markę. Zapraszam Cię też do mojego newslettera. W pierwszym mailu dostaniesz ode mnie warsztat pt. „Od czego zacząć kreowanie marki?”.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *